wtorek, 24 sierpnia 2010

Ruszyliśmy.

Świeżo...
Może aż nazbyt świeżo...
Świeżości nigdy jednak za wiele...


Czy warto odkurzać to co stare i sprawdzone w pewien sposób? 
Co kiedyś weszło w krew, punkt dnia, a może nawet serce? 

Blog jak blog...

Ale nie dajcie się zwieść.
Nie chcę zapeszać zdradzać ani zdradzać wszystkiego, ale nie dajcie się zwieść.
To ten sam blog tylko inny, świeższy...


To tak na dobry początek. A może raczej... Nie... Jednak początek. 
Do wszystkich ludzi, którzy będą to czytać;
Do wszystkich kobiet i mężczyzn, którzy znają swoją wartość, wiedzą czego chcą a mimo to ciągle pytają;

Do nich wygłaszam...

Manifest

Nie zgadzamy się, Drogi Kolego,

Na ciągłe marnowanie czasu,
milczenie, które też jest krzykiem,
robie w okół siebie hałasu

W ogóle nie bierzemy pod uwagę,

że możesz zapomnieć przyjść
lub zapomnieć zaparzyć kawę,
czy jak się nazywasz zapomnieć
lub wyłożyć kawę na ławę...

Nie obchodzi nas, Drogi Kolego,

że nie lubisz wstawać wcześnie rano
podobnie jak na sen marnować czasu
że codzień masz kaszulkę wypraną
i nie mieszkasz dość blisko lasu

Nie honorujemy

Podboju, polityki, pieniędzy,
Skrajnych filozofii, nędzy,
paplaniny, żartów o żydach,
rozmów, rozmów o rybach,

Nie lubimy,

gdy nie mówisz nam wszystkiego
gdy mówisz nam zbyt wiele
Nie lubimy, nasz Drogi Kolego,
gdy Ty się z niczego śmiejesz

Proponujemy

zmiany istotne, aby żyło się lepiej,
poczynając od zmiany Twojej historii.
Zmienimy Ci nazwisko. Imię zostanie.
Damy ordery, żyć zaczniesz w chwale!

Dążymy do uzyskania

Pełnej nad Tobą kontroli, ale dyskretnie,
żebyś się nie domyślił. Chcemy dobra,
bardziej naszego. Nie bój się Drogi Kolego. Nie ma czego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga